Bentley z rekordowymi wynikami finansowymi za rok 2022

  • Brytyjski producent samochodów luksusowych Bentley Motors w 2022 roku zanotował najwyższy wzrost sprzedaży w swojej 104-letniej historii.
  • Zysk operacyjny firmy w ubiegłym  roku wyniósł 708 milionów euro, co oznacza wzrost o 319 milionów euro w stosunku do 2021 roku.
  • Najlepsze wyniki finansowe zbiegają się z rekordową sprzedażą samochodów, która w 2022 roku wynosiła 15 174 egzemplarzy na całym świecie.
  • Ogólny przychód wzrósł o 19% r/r, osiągając wartość 3,38 mld euro.
  • Wysokie zyski i optymistyczne prognozy popytu zapewniają solidne podstawy do samofinansowania strategii zrównoważonego rozwoju
    – Beyond100.

Firma Bentley Motors opublikowała rekordowe wyniki finansowe za rok 2022, z zyskami operacyjnymi wyższymi o prawie 1 mld euro w porównaniu z rokiem 2018. Przychody firmy wyniosły 708 milionów euro, co oznacza 82% wzrost zysku, z 4% wzrostu wolumenu.

Obroty brytyjskiego producenta osiągnęły 3,38 miliarda euro i jest to tym samym wzrost o  19% w stosunku do analogicznego okresu roku ubiegłego.  2022 rok to także rekordowa sprzedaż luksusowych samochodów z Crewe – z danych sprzedażowych wynika, że w ubiegłym roku Bentley dostarczył 15 174 egzemplarzy  samochodów do klientów na całym świecie i po raz pierwszy w historii firmy przekroczył próg 15 000 samochodów w ciągu roku. Tym samym  zwrot ze sprzedaży w 2022 roku wzrósł do 20,9% w, co stanowi najwyższy poziom w 104-letniej historii marki Bentley. Sukces ten wynikał m.in. ze zmiany zachowań konsumenckich klientów oraz sprzedaży edycji kolekcjonerskich modeli Coachbuilt.

– Naszym  celem nadal pozostaje dostarczanie do klientów samochodów najwyższej jakości. Wysoki poziom sprzedaży, choć cieszy, nie jest dla nas najważniejszy. Będziemy dalej dążyć do dostosowania naszej strategii do ciągle zmieniającej się sytuacji rynkowej. Jestem przekonany, że połączenie zdyscyplinowanej struktury zarządzania kosztami z maksymalizacją  możliwości personalizacji samochodów, to silne fundamenty, które pozwolą nam kontynuować ten sukces – tłumaczy Adrian Hallmark, prezes i dyrektor generalny marki Bentley.

Klucz do sukcesu

Niesłabnąca popularność SUV-ów zapewniła modelowi Bentayga pozycję numer jeden wśród pozostałych modeli marki. Samochód osiągnął najwyższy od 6 lat wynik, stanowiąc tym samym 42% całkowitej sprzedaży marki i zyskując miano najbardziej luksusowego SUV-a na świecie.

Modele Continental GT i Convertible odpowiadały z kolei za niemal  1/3 sprzedaży, a model GT Speed, czyli najbardziej dynamiczny samochód drogowy, jaki kiedykolwiek stworzyła marka, stanowił prawie 31% udziału w całkowitej sprzedaży. Flying Spur, luksusowy czterodrzwiowy grand-tourer, osiągnął 28% ogólnej sprzedaży brytyjskiej marki.

Od 2018 roku cały zespół w Crewe intensywnie pracuje nad restrukturyzacją modelu biznesowego, równolegle z wprowadzaniem na rynek kolejnych wiodących w swoich segmentach modeli. Ubiegły rok był swoistym kamieniem milowym w tej podróży – dodaje Adrian Hallmark.

Inwestycja w przyszłość

W ramach strategii Beyond100, Bentley dąży do zelektryfikowania całej gamy modelowej oraz do osiągnięcia neutralności pod względem emisji dwutlenku węgla  do 2030 roku. 10-letni program inwestycyjny  wart jest 3 miliardy euro i  skupia się na wprowadzaniu nowych modeli oraz modernizacji fabryki Pyms Lane w Crewe w Anglii, gdzie produkowane są wszystkie modele marki.

– Wierzymy, że obecna sytuacja finansowa zapewni nam dobry start w wyścigu do pełnej elektryfikacji i osiągnięcia neutralności węglowej w segmencie samochodów luksusowych. Tempo zamówień przyjmowanych w 2023 roku potwierdza zapoczątkowany w ubiegłym roku trend – dopowiada Adrian Hallmark, prezes i dyrektor generalny marki Bentley.

Warto wiedzieć

Rozwój rynku motoryzacyjnego w Polsce i Europie w najbliższych latach upływał będzie pod znakiem unijnej propozycji “Fit for 55”. Celem tej propozycji jest zmniejszenie emisji gazów cieplarnianych o 55% do 2030 roku. Dzięki czemu UE zakłada osiągnięcie ostatecznie neutralność pod względem emisji dwutlenku węgla do 2050 roku. Aby osiągnąć ten poziom, konieczne byłoby wyeliminowanie tradycyjnych napędów i zastąpienie ich zeroemisyjnymi już do 2030 roku. Oznacza to również, że pojazdy niespełniające tych wymogów musiałyby zniknąć z rynku europejskiego po 2035 roku.

Dodatkowo, wskazuje się potrzebę większej cyfryzacji polskiego rynku motoryzacyjnego. Dotychczas kanały kontaktu z klientem i sprzedaży opierały się na punktach stacjonarnych. Pandemia wymusiła zmianę tego modelu i pokazała potencjał wirtualnej sprzedaży samochodów, zarówno dystrybutorom, jak i klientom. Ci drudzy zachęceni są do zakupu pojazdu online między innymi dzięki gwarancji satysfakcji, konkurencyjnym cenom, zaufaniu do marki oraz możliwości ulepszeń po zakupie.

Według danych pochodzących z Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców w 2021 roku dokonano ponad 1,7 mln rejestracji nowych pojazdów, z czego aż 1,3 mln to samochody osobowe. W tym samym roku wydano ponad 372 tys. dokumentów prawa jazdy. Na rynku polskim dominują samochody stare.

Pod koniec 2020 roku aż 40% samochodów osobowych zarejestrowanych w Polsce miało ponad 20 lat, natomiast 38,3% miało od 11 do 20 lat. Dominującym typem pojazdów jest benzyna. W 2020 roku pojazdy z silnikami benzynowymi stanowiły 45% polskiego rynku samochodów. Na drugim miejscu z 40% były diesel, na trzecim miejscu uplasowało się LPG z 14%. Natomiast pojazdy z napędem hybrydowym to jedynie 1%.

Raport za rok 2020 pt. “Branża Motoryzacyjna” przygotowany przez Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego (PZPM) podaje, że w polskich fabrykach w 2020 roku wyprodukowano 428 tys. samochodów osobowych i lekkich dostawczych. To spadek o 31,2% w porównaniu z rokiem wcześniejszym, będący wynikiem czasowego zastopowania gospodarki w związku z pandemią COVID-19.

Przedstawiciele firm motoryzacyjnych obecnych na polskim rynku przejawiają pesymizm oceniając zarówno obecną, jak i przyszłą sytuację branży.

Wskaźnik nastrojów menedżerów branży motoryzacyjnej wynosi 46 punktów i jest niższy aż o 23 punkty w porównaniu z wynikami badania przeprowadzonego w połowie 2021 roku. Z najnowszej edycji badania PZPM i KPMG pt. „Barometr nastrojów menedżerów firm motoryzacyjnych” wynika, że większość przedstawicieli branży nie spodziewa się zahamowania rozwoju elektromobilności – prognozując że do 2030 roku więcej niż co trzeci samochód osobowy będzie ładowany z gniazdka.

Światowy kryzys na rynku półprzewodników spowodował spadek sprzedaży w 8 na 10 firmach motoryzacyjnych działających na polskim rynku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *